Przybieranie „radosnej buzi” w swoim związku

Barbie i KenKażdy w związku chce czuć się kochany przez swojego partnera. Aby czuć się kochanym, wiele osób zakładaSzczęśliwa twarzi utrzymuj osobowość, że wszystko jest w porządku, nawet jeśli tak nie jest. Często ludzie są tak dobrzy w zachowywaniu się, jakby byli szczęśliwi, że partner nie ma pojęcia, że ​​coś może być nie tak.



Niestety, jeśli podczas komunikowania się ze swoim partnerem prezentujesz szczęśliwe zachowanie, możesz czuć się uwięziony w jednym miejscu i bardzo samotny. Dzieje się tak z powodu wielu innych uczuć; smutny, rozczarowany, szalony, zirytowany, sfrustrowany, zmęczony, zniechęcony, zniechęcony, zmartwiony, nerwowy, niebezpieczny itp. Wiele uczuć nigdy nie zostaje wyrażonych. Możesz być ekspertem w dostarczaniu radosnych uczuć, ale mamo w czymkolwiek innym. Jeśli zawsze okazujesz współmałżonkowi dobrą minę, jak możesz zachować tę radosną minę, wyrażając smutek? Nie możesz. Tak więc partnerowi nie widać nigdy nieszczęśliwej twarzy. Nie, po prostu udawaj, że wszystko jest w porządku, zawsze.

Och, odczuwa się przykre uczucia, ale osoba ich doświadczająca nie podziela ich, a partner nigdy ich nie słyszy. To powoduje, że obie osoby czują się odłączone w związku. Nie wie, co się z nią dzieje; ona nie wie, co się z nim dzieje. Obie czują się z dala od siebie. Osoba, która nie podziela uczuć, może zacząć myśleć, że jej partner po prostu ich nie rozumie. Partner, który pozostaje w ciemności, może zacząć czuć się nieważny dla swojego partnera. Zwykle czują, że ich partner coś ukrywa, a nawet mogą zapytać, co może brzmieć mniej więcej tak; 'Czy wszystko w porządku?' 'Nic ci nie jest?' „Czy coś jest nie tak?”



Odpowiedź jest prawdopodobnie zawsze taka sama i prawdopodobnie jest to zaprzeczenie, które brzmi mniej więcej tak: „Nie, wszystko jest w porządku”. Och, na pewno coś jest nie tak, ale osoba, która zawsze wykazuje pogodne usposobienie, nie ma pojęcia, jak powiedzieć partnerowi, co to jest. Po części jest to spowodowane tym, że nie bardzo wie, jak to wyjaśnić. Wiedzą tylko, że czują coś takiego jak pustka, brak miłości, niezrozumienie lub tęsknota za czymś więcej. Zwykle jest to mieszanka uczuć, do których nie są dołączone żadne słowa. Ale osoba to czuje. Jest ciężki i żyje w dole żołądka i nie znika.



Ten partner może nawet porozmawiać o swoich uczuciach z inną osobą. Mogą być w stanie szczegółowo wyjaśnić te uczucia. 'Czuję się taki samotny.' „On lub ona mnie po prostu nie rozumie”. I chociaż łatwo przychodzą do kogoś innego, nie mogą pojąć, jak podzielić się nimi ze swoim partnerem. Nie, nie chcą zranić uczuć partnera. Są pewni, że są nieszczęśliwi, ale nie wiedzą, co z tym zrobić.

Jako doradca dla par często widzę tę sytuację. Obie osoby w końcu poczująjak gdybyże związek jest bliski zerwania, a potem para umówi się na spotkanie z kimś takim jak ja. Oboje tkwią w jakiejś nędzy i mają nadzieję, że mogę to rozgryźć i pomóc im wrócić na właściwe tory. To najlepszy scenariusz. Czasami jednak para czuje się tak daleko od siebie w związku przez tak długi czas, że jeden z partnerów mógł już przenieść się do innej osoby. Terapia na tym etapie wymaga zupełnie innego poziomu zrozumienia i naprawy.

Oto, co wiem o poradnictwie dla par: jeśli para jest chętna, zawsze jest miejsce, aby dowiedzieć się więcej o sobie i swoim partnerze w związku. Zawsze jest sposób, aby zrozumieć swoje zachowanie i zobaczyć, jak wpływa to na Twojego partnera. Zawsze jest miejsce, aby spróbować czegoś nowego, zaryzykować okazanie swoich uczuć i nie trzymać ich w środku. Czasami pary są w stanie zmienić swój stosunek do siebie i poprawić swój związek, czyniąc go czymś lepszym, niż ktokolwiek marzył.



Dla każdego z was można stworzyć coś prawdziwego. Możliwe jest stworzenie dla was obojga bezpiecznego miejsca, w którym będziecie mogli pokazać wszystkie swoje części, a nie tylko te szczęśliwe. Tworzy to prawdziwą głębię między dwojgiem ludzi, coś, czego szukają wszystkie pary.

Copyright 2011 Linda Nusbaum, MA, MFT, terapeutka w Long Beach w Kalifornii . Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgoda na publikację udzielona estilltravel.com.

Poprzedni artykuł został napisany wyłącznie przez wyżej wymienionego autora. Wszelkie wyrażone opinie i opinie niekoniecznie są udostępniane przez estilltravel.com. Pytania lub wątpliwości dotyczące poprzedniego artykułu można kierować do autora lub zamieścić w komentarzu poniżej.

  • 9 komentarzy
  • Zostaw komentarz
  • Amy Harman, LMFT

    25 sierpnia 2011 o 15:39



    Po pierwsze, UWIELBIAM zdjęcie, które wybrałeś, aby ulepszyć swój artykuł! Wesoły!

    Zgadzam się, że wyrażanie swoich prawdziwych uczuć pomaga ludziom poczuć więź. Idealnie, związek jest bezpiecznym miejscem, w którym możesz wyrazić siebie i pokazać wszystkie części siebie.

    Jednocześnie wyrażanie najmniejszej irytacji lub zbyt szybkie skakanie do gniewu może również spowodować dystans w związku. Myślę, że wyrażanie „negatywnych” emocji wymaga czasem przemyślenia, więc nie zmienia się w nieprzyjemne doświadczenie.

  • LRD

    25 sierpnia 2011 o 16:12

    Myślę, że musimy znaleźć równowagę. Jeśli zbytnio przyzwyczaisz się do ukrywania tego, co czujesz, staje się to częścią ciebie, która włącza się automatycznie. Robiłem to przez wiele lat, kiedy byłem z moim byłym, który był potajemnym pijakiem. Przybrałem tę szczęśliwą twarz dla świata i wszystkiego innego, co zakopałem.

    Kiedy znalazłem nowego partnera, byłem przerażony, gdy zdałem sobie sprawę, że nie tylko ukrywałem swoje uczucia, ale zapomniałem, jak je wyrazić, nawet gdy czułem się z tym swobodnie, tak jak z nim!

    Wymazałem tę stronę siebie, która mówiła tak łatwo i bez obawy przed odwetem lub osądem w moim pośpiechu, by się chronić.

    Bardzo dużo czasu zajęło mi łatwe wyartykułowanie negatywnych uczuć i do dziś walczę z tym.

  • Włócznia

    25 sierpnia 2011 o 16:42

    Dlaczego miałbyś przybrać tę szczęśliwą minę, skoro ona nie jest taka szczęśliwa? Skąd u licha spodziewałbyś się, że twój partner wie, że coś jest nie tak? Przepraszam, ale czytanie w myślach nie jest możliwe.

  • szafir

    25 sierpnia 2011 o 20:27

    Nie rozumiem, dlaczego jakakolwiek para to robi. Dlaczego nie być wobec siebie całkowicie otwartymi na temat tego, jak się czujesz? Gdybym czuła, że ​​nie mogę być szczera z mężem, odeszłabym błyskawicznie, ponieważ nie zamierzam poświęcić swojego życia powierzchownym związkom. Robiłem to przez rok, kiedy byłem młody i głupi, i przysięgałem, że nigdy więcej tego nie zrobię. To jest zbyt stresujące. Spędzasz czas na analizowaniu, czy to, co zostało powiedziane, ma na myśli, czy nie.

    Szczerość, nawet jeśli nie jest to najbardziej pozytywna rzecz, którą zamierzasz powiedzieć, jest zawsze najlepszą zasadą.

  • GEOFF

    25 sierpnia 2011 o godzinie 23:48

    Nie wypluwam nienawiści, ale myślę, że kobiety robią to częściej. Pokazują ci szczęśliwą twarz, a potem pewnego dnia zdajesz sobie sprawę, że coś potoczyło się strasznie długo, zanim nagle wpadła w depresję. To nie tak, jakbyś ją opuścił, gdyby wcześniej mówiła o problemie…!

  • Dave

    26 sierpnia 2011 o godzinie 04:04

    Przeszedłem przez ten etap, kiedy nie mogłem powiedzieć swojemu partnerowi o tym, przez co przechodzę, ale coś, co zrobiłem i cieszę się, że to zrobiłem, to rozmowa o tym z przyjacielem. Opowiedziałem mu wszystko, a nawet zachęcił mnie do rozmowy z nią.

    Myślę, że nawet jeśli nie jesteśmy w stanie rozmawiać z naszym partnerem z jakiegokolwiek powodu, moglibyśmy po prostu spróbować porozmawiać z przyjacielem, rodzeństwem lub członkiem rodziny. Sama rozmowa z inną osobą sprawia wrażenie, jakbyś pozbywał się dużego obciążenia i czujesz się znacznie lepiej i możesz przystąpić do omawiania problemu ze swoim partnerem w miły i spokojny sposób.

  • Jonathan

    26 sierpnia 2011 o 18:34

    Uśmiech nie może ukryć tego, co naprawdę dzieje się w środku, a partner, który jest naprawdę zsynchronizowany ze swoją drugą połówką, będzie w stanie przejrzeć tę tak zwaną szczęśliwą twarz.

  • Suzanne Neale

    27 sierpnia 2011 o 19:02

    „Jednocześnie wyrażanie najmniejszej irytacji lub zbyt szybkie skakanie do gniewu może również spowodować dystans w związku. Myślę, że czasami wyrażanie „negatywnych” emocji wymaga przemyślenia, więc nie zmienia się w nieprzyjemne doświadczenie ”.

    @Amy: To prawda. Jeśli wyrazisz każdą pozytywną rzecz lub zbyt szybko skoczysz do szczęścia, czy to nie anuluje tego? Chodzi mi o to, że jeśli wyrażasz zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje w równym stopniu, te negatywne nie będą miały takiego ciężaru i nie będziesz odczuwał potrzeby powstrzymywania lub minimalizowania tego, jak się czułeś.

  • Kerstin

    3 czerwca 2016 o godzinie 9:20

    Jestem w związku od ponad 5 lat i staram się zrozumieć swojego partnera i przekazać mu moje emocje, problem polega na tym, że on nie lubi konfrontacji i jak tylko zaczynam mówić mu o swoich uczuciach, nie lubi chce więcej rozmawiać lub czuje, że go atakuję Wiem, że mnie kocha, ale prawda jest taka, że ​​miłość nigdy nie jest rzeczą, gdy brakuje zrozumienia