Co naprawdę masz na myśli, nazywając kogoś narcyzem?

Czarno-białe zdjęcie zamazanych odbić przechodniów' Narcyzm . ” W dzisiejszych czasach to słowo jest łatwo rzucane. Ponieważ ludzie słyszą to tak często, mają tendencję do myślenia, że ​​wiedzą, co to znaczy. Dzieje się tak często, gdy termin kliniczny wchodzi do języka potocznego. Ale poświęć chwilę. Jakie jest twoje rozumienie tego słowa? Teraz zadaj trzem innym to samo pytanie. Założę się, że otrzymasz cztery różne odpowiedzi.



Pomyśl o konwersacyjnym użyciu słów „psychopata”, „socjopata”, „ dwubiegunowy ',' OCD „Lub„ autystyczny , ”By wspomnieć o kilku innych. Dwa z tych słów w ogóle nie mają znaczenia klinicznego, a inne prawdopodobnie nie zostaną dokładnie zrozumiane przez nikogo spoza zawodów medycznych. Ponownie, definicje mogą się różnić w zależności od osoby.

Dlaczego więc ich użycie jest tak powszechne?



Użycie słowa oznacza dopasowanie się do grupy, która milcząco zgadza się na jego definicję: przyłączenie się do grupy ludzi, którzy wierzą, że rozumieją aluzje do jego potocznego użycia. Na przykład nazywasz kogoś psychopatą i wierzysz, że inni prawdopodobnie pomyślą, że przynajmniej masz na myśli, że dana osoba działa bez względu na dobro innych, często w sposób przestępczy. To tylko wycinek rzeczywistych składników osobowość antyspołeczna , prawdziwy termin kliniczny, który opisuje, co ludzie myślą, że mówią o „psychopacie”, ale to nie ma znaczenia. Jest mało prawdopodobne, aby w najbliższym czasie słowo „psychopata” wypadło z amerykańskiego leksykonu. To samo dotyczy śliskiego powszechnego użycia innych terminów wymienionych powyżej.

Znajdź terapeutę

zaawansowane wyszukiwanie



Jest to również sposób na użycie skrótu do opisania bardziej złożonych myśli. Mówienie modnymi słowami, takimi jak „psychopata” czy „narcyz”, to mówienie za pomocą semaforów, abstrakcji. Zakładasz, że znaczenie jest implikowane. Pamiętaj, na przykład, że ludzie wizualizują różne odcienie koloru, kiedy mówisz „czerwony” lub „niebieski”. Dlatego mówimy „szkarłat”, „szkarłat”, „cynobrowy”, „lazur”, „błękit” lub „niebo”. Staramy się być konkretni, kiedy opisujemy kolor, aby dobrze się komunikować. Dlaczego nie opisywać swoich reakcji tak szczegółowo, jak to tylko możliwe?

Innym możliwym powodem używania takich terminów jest to, że nazywanie kogoś psychopatą może wydawać się bardziej wyedukowane niż bezmyślnym i samolubnym tyranem. Jeśli jednak naprawdę dobrze coś rozumiesz, jesteś w stanie wyjaśnić to dziecku. Używanie imponujących słów czasami maskuje niepewność, a także może być nieświadomą próbą odwrócenia uwagi od niejasnego zrozumienia.

Nie tylko język zdrowia psychicznego zostaje wypatroszony i dokooptowany w ten sposób. Ludzie często tak twierdząnasuwa pytaniena przykład, który jest terminem zapożyczonym z logiki formalnej. („Błagać o pytanie” oznacza „zakładać coś, co próbujesz udowodnić”, zamiast tego udowadniać. Nie oznacza to forsowania pytania).



Ludzie mówią, że ktoś jest „zniesławieniem”, kiedy ma na myśli osobę odpowiedzialną, co niewątpliwie powoduje, że prawnicy się wzdrygają. Słyszy się, że zmiana klimatu jest dyskredytowana jako „tylko teoria”, odrzucenie, które pokazuje niezrozumienie metody naukowej.

Trudno jest spojrzeć na jakiekolwiek źródło wiadomości bez natknięcia się na dyskusję o rzekomym narcyzmie Donalda Trumpa. Czy używanie tego słowa w odniesieniu do republikańskiego kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych jest niewłaściwe? Jego zachowanie sugeruje, że jest powód, dla którego słowo „narcyz” wydaje się być dziś wszędzie. Sugeruję, że istnieją lepsze, bardziej konkretne słowa, które opisałyby to z niezaprzeczalną precyzją. Nie diagnoza musi mówić o nim w znaczący sposób.

Kiedy słyszysz, jak Trump mówi, co czujesz? Co myślisz? Jaka jest twoja reakcja, kiedy obserwujesz jego postawę i gesty? Jakie myśli budzi w tobie jego prezentacja? To jest interesująca rzecz. Oto, co Twoi przyjaciele chcą o Tobie wiedzieć. Zapewniając je, dajesz im pozwolenie na zgłębienie własnych komentarzy i wyartykułowanie osobistych odpowiedzi z większą wnikliwością.



Każdy może zastosować wgląd do oglądania Donalda Trumpa i opisać jego sposób bycia, zachowanie i uparte poglądy z dokładnością noża. Zapożyczanie terminów klinicznych faktycznie osłabia tę dokładność. Zamiast tego zdecyduj się na wyrażanie swojej opinii w swoim własnym, znaczącym języku.

Reguła Goldwatera to potoczna nazwa aspektu etyki lekarskiej, który Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne opracowało po pewnym czasie psychiatrzy przedstawili swoje rzekome psychologiczne oceny Barry'ego Goldwatera, republikańskiego kandydata na prezydenta w 1964 roku. Ci psychiatrzy twierdzili, że ze względu na jego stan psychiczny nie nadaje się na prezydenta. Pozwał o zniesławienie i wygrał.

Etyka APA wymaga od tego czasu postawienia diagnozy tylko wtedy, gdy ktoś jest pacjentem lub klientem, a nie na podstawie obserwacji osoby znajdującej się w oczach opinii publicznej. To sprawia, że ​​wielu profesjonalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym jest ostrożnych w przedkładaniu publicznych oświadczeń.

Z pewnością warto przyjrzeć się naszemu codziennemu językowi pod kątem pustych słów, takich jak „narcyz”. Na przykład, czy naprawdę tak źle jest powiedzieć „samolubny”? Albo opisać sposób, w jaki zachowanie osoby zraniło Ciebie lub kogoś innego? Mówienie własnej prawdy jest potężniejsze niż jakiekolwiek zapożyczone określenie.

Oczywiste jest, że czasy się zmieniły od 1964 roku, kiedy w Ameryce były trzy kanały telewizyjne. Dziś mamy dostęp do tak wielu informacji o osobach publicznych, że można uzyskać głębokie poczucie tego, kim jest dana osoba, bez jej faktycznego spotkania. W rzeczywistości, w przypadku obecnego republikańskiego kandydata na prezydenta, jest prawdopodobne, że specjaliści od zdrowia psychicznego wiedzą o nim więcej, niż wiedzą o interakcjach i życiu niektórych osób, z którymi spotykają się w ich biurach.

Więc co to oznacza w odniesieniu do terminu „narcyzm”?

Przede wszystkim istnieje diagnoza kliniczna zwana narcystycznym zaburzeniem osobowości. Podobnie jak inne problemy z osobowością, opisuje wszechobecne niepokojące cechy, które utrudniają jednostce prowadzenie satysfakcjonującego i zdrowego życia. Taka diagnoza może być druzgocąca, niezależnie od tego, czy zostanie zaakceptowana przez jednostkę, czy też zostanie odrzucona. To trudna ścieżka do zmiany. Wrak emocjonalny towarzyszy takim osobom na przestrzeni ich życia.

Na przykład lekarzom, którzy zastanawiają się nad Trumpem, nie brakuje rozmów między rówieśnikami. Jest mnóstwo materiałów do omówienia. Biorąc pod uwagę dostępność tak wielu dokładnych danych osobowych, wydaje się słusznym pytaniem, czy zasada APA Goldwater powinna zostać zweryfikowana. Możemy obserwować, jak ludzie, których nie znamy osobiście, rozmawiają i współdziałają publicznie. Mimo to większość specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym pozostaje powściągliwa wobec publicznego ujawniania swoich przemyśleń na ten temat.

Z pewnością warto przyjrzeć się naszemu codziennemu językowi pod kątem pustych słów, takich jak „narcyz”. Na przykład, czy naprawdę źle jest powiedzieć „ samolubny „? Albo opisać sposób, w jaki zachowanie osoby zraniło Ciebie lub kogoś innego? Mówienie własnej prawdy jest potężniejsze niż jakiekolwiek zapożyczone określenie. Twoje dobrze przemyślane osobiste wypowiedzi zawierają więcej informacji niż słowo, które każda osoba może zinterpretować w inny sposób. Im więcej słów kodowych, takich jak „narcyz”, dodamy do naszej mowy, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że zostaniemy w pełni zrozumiani.

Fakt łagodzący dla psychoterapeutów i innych specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym jest zawsze następujący: nigdy nie możemy naprawdę poznać wszystkiego, co dzieje się w umyśle i życiu innej osoby. Uczymy się i szkolimy przez lata, a następnie zdajemy egzaminy licencyjne, aby mieć przywilej oferowania ludziom, którzy przychodzą do nas po pomoc, to, co mamy nadzieję, jest pomocne. Dobrzy psychoterapeuci żyją w głębokiej pokorze, świadomi wielkiego daru zaufania, jakim obdarzają ich osoby w potrzebie.

Jeśli powstrzymamy się od stawiania niefrasobliwych diagnoz, czy nie byłoby rozsądne rozważenie zrobienia tego samego również dla nieprofesjonalistów? A jeśli celem komunikacji jest jak najpełniejsze przekazanie myśli, uczuć i spostrzeżeń innej osobie, dlaczego nie zdecydować się na dokładność, jaką zapewnia Twoje osobiste słownictwo? Opisać. Wyjaśnić. Nie jest potrzebny żaden język diagnostyczny. Większość ludzi lepiej zrozumiałaby Twoją własną definicję znęcanie się i Twoje poglądy na temat osoby, która dręczy, niż by opisywał tę samą osobę jako „narcystyczną”.

Prawa autorskie 2016 estilltravel.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Poprzedni artykuł został napisany wyłącznie przez wyżej wymienionego autora. Wszelkie wyrażone opinie i opinie niekoniecznie są udostępniane przez estilltravel.com. Pytania lub wątpliwości dotyczące poprzedniego artykułu można kierować do autora lub zamieścić w komentarzu poniżej.

  • 11 komentarzy
  • Zostaw komentarz
  • Addie

    26 września 2016 o godzinie 9:08

    Kiedy używam tego terminu, zazwyczaj mówię o kimś, kto nie ma większego szacunku dla uczuć innych ludzi, że bardziej przejmują się sobą niż kimkolwiek innym.

  • Maisy

    26 września 2016 o godz. 10:10

    Bardzo staram się nie uogólniać rzeczy, o których naprawdę mam bardzo małą wiedzę. Staram się robić to, co sugerujesz i mówić o zachowaniu bez przypisywania mu etykiety, bo kto wie? Mogę używać tej etykiety nieprawidłowo i nieumyślnie obrażając innych! To trudna sytuacja i najlepiej nawet się nią nie przejmować, chyba że istnieje wyraźny medyczny powód, dla którego tak powinno być.

  • Jed

    27 września 2016 o godz. 10:44

    Zgadzam się, że jest to prawdopodobnie termin, który wielu z nas używa, nie znając prawdziwego znaczenia, które się za nim kryje, ale to nie znaczy, że nie znamy żadnego, gdy go widzimy.

    A jeśli ktoś szuka dobrego słowa na opisanie łobuza, to jest samolubny i arogancki, czy nie sądzisz, że to prawdopodobnie całkiem dobre miejsce na rozpoczęcie?

  • Od

    27 września 2016 o 15:38

    Tylko nie bądź małostkowy. Bądź szczery, ale nie bądź małostkowy.

  • Patrycja

    28 września 2016 o 14:44

    Przez większość czasu myślę o kimś, kto ma bardzo zawyżone ego, ale oni o tym nie wiedzą, po prostu myślą, że są tym wszystkim, nikt nie jest lepszy od nich.

  • Lisa J.

    14 marca 2017 o 14:19

    Niestety… ludzie, którzy najbardziej kochają to słowo… to ci, którzy upierają się, że musieli odciąć każdego, kogo znają… żeby nie stać się ofiarą „narcyzów”. Jedną z definiujących cech narcyza jest projekcja… więc to ma sens. Co gorsza… Słyszałem nawet, jak terapeuci mówili swoim klientom, że ich mąż lub cokolwiek innego jest narcyzem. ... nawet jeśli nigdy się nie spotkali. To pozostawia klienta z niejasnym zestawem cech dotyczących INNEJ osoby… jako wyjaśnienie własnej nędzy. To tylko uniemożliwia ludziom wzięcie odpowiedzialności za własne problemy. Narcyzm stał się hasłem dla ludzi, którzy w zasadzie muszą nazywać siebie ofiarą. A to… jest
    największy problem ze słowem. Ludzie używają tak brzmiącego klinicznie tytułu, ponieważ uwiarygodnia ich sprawę. Wygląda na to, że ich postrzegane źródło niepokoju rzeczywiście zostało zidentyfikowane jako… nie przez nich… przez profesjonalistę. Ilekroć słyszę, jak ktoś wyjaśnia, jak wiele kłopotów mają z narcyzami… Zwykle mogę założyć, że mam do czynienia z narcyzem lol.

  • Dee

    11 lipca 2017 o 21:22

    Wow, musisz żyć w świecie, w którym często się kręci to słowo !? Słyszę to od czasu do czasu, ale nigdy nie słyszałem, aby ktokolwiek mówił o swoim życiu w toalecie wyłącznie z powodu WSZYSTKICH narcyzów, z którymi mają do czynienia! Czy mówisz, że każdy, kto używa tego słowa, jest po prostu poszukiwaczem uwagi, który nie może wziąć odpowiedzialności za zepsucie własnego życia i obwiniać za to każdego (i wszystkich po jego dźwiękach), z którymi ma kontakt na podstawy !? Robisz dokładnie to, co kpiłeś z innych za robienie, tj. „Projekcję” i tak jak słyszałeś, jak terapeuci mówią swoim klientom (którzy oczywiście chcą być ofiarami szukającymi uwagi), przyjmując założenia, natychmiast odrzucając wszelkie takie wyobrażenia, że ​​to może być przypadku w KAŻDYCH okolicznościach. Byłem obiektem narcystycznych zachowań i zapewniam cię, że nie ma o czym „lol”. A może powinienem LOL z siebie samego za to, że nie mam odwagi przyznać, że jestem oszukany i po prostu obwiniam innych (właściwie tylko JEDNĄ osobę) za moje osobiste niepowodzenia !!!
    Tylko z ciekawości…. Jak udaje ci się być obecnym na tak wielu sesjach terapeuty / klienta, że ​​możesz tak pozornie wygodnie dojść do takiego wniosku i przedstawić go jako fakt!?

  • Dee

    11 lipca 2017 o godzinie 21:30

    Hmmm… brak możliwości edycji, ale żeby było jasne, NIE obwiniam osoby z cechami narcystycznymi za moją sytuację. Ludzie robią tylko to, na co im pozwalasz, a ja na pewno to zrobiłem. Robiłam wymówkę za wymówką dla jego zachowania, próbując nadać temu wszystkiemu sens i znaleźć sposób, aby wszystko naprawić dla nas obojga, ponieważ jestem taki żałosny !! Więc tak, jestem winien… ale to nie zmienia faktu, że jest całkowicie narcystyczny !!!
    Więc jak to wyjaśnisz? Nie dokonuję projekcji, biorę na siebie odpowiedzialność, nie jęczę i nie szukam współczucia (nikt inny nie wie i nie mam zamiaru nikomu mówić)… więc gdzie to mnie stawia!?

  • Wujek

    11 sierpnia 2018 o godzinie 07:34

    Nie traktują cię jak równą osobę lub człowieka o równych prawach. Odkurzają cię, żeby cię zniszczyć. I są podejrzane. Niektórzy ludzie mogą to uogólniać, gdy ktoś jest w wiadomościach i ma wdzięczne ego i jest podejrzany o egoistę, a nawet narcyza. Moje zaufanie do innych ludzi było bezkrytyczne. Może intuicja pierwszego wrażenia, gdy spotkasz kogoś innego. Intuicja poprzedza osąd i może uratować ci życie, jeśli słuchasz intuicji. Jest napisane, że niektórzy narcyzi mieszkają w przyczepie z 2 pensami tygodniowo i przypuszczam, że są bardzo biedni. Ranienie innych niewinnych ludzi sprawia, że ​​nie jesteś atrakcyjny. Ponownie przeprowadzają traumę u osób z traumą, aby ich odpicować i zaatakować rany, gdy są pewni, że mają swoje źródło. Raz po raz gnany jak stary szczur i śmieci. Niektórzy pracują w najgłębszej tajemnicy i ukrywają swoje motywy i testują ludzi, jak przestrzegają granic, aby wejść i je pokonać. Na początku nie czułem się dobrze w restauracji. Czułem się nawiedzony w tym środowisku. Nie było to przyjemne uczucie.

  • Wujek

    11 sierpnia 2018 o godz. 7:47

    Przesadne poczucie własnej wartości i niedoceniane, co może z tobą zrobić. Jest to popularna pozycja w błyszczących magazynach i mówi się o niej regularnie i staje się popularnym tematem, a niektóre osoby w polityce PR są związane z tendencjami narcystycznymi. Zarozumiałe przechwalanie się bez wyglądu i jakości. Ubóstwo i bardzo łatwo ignorować potrzeby i wymagania innych, aby je pokonać. Tratuj prawa innych ludzi, którzy potrzebują żywności i schronienia, pozostawiaj ich bezrobotnych i biednych z długami i problemami finansowymi w trudnej sytuacji oraz biednych pracujących, którzy z trudem płacą czynsz i mają kilka miejsc pracy, aby opłacić czynsz za swój dom. Sprawiedliwość jest biedna lub nie ma jej dla biednych ludzi, którzy mają mniejsze dochody lub nie mają żadnych dochodów. Kiedy jesteś biedny w Stanach Zjednoczonych, jesteś bardzo biedny, a twoje życie jest w złym stanie i nie masz ubezpieczenia zdrowotnego, domu pod mostem i jedzenia poza spaniem w kościele lub pod mostem. Nieostrożne społeczeństwo żyjące w warunkach społecznych. Pople zapomniany pozostawiony opuszczony. Jedność i solidarność oraz równe prawa. . . .

  • Anue

    18 stycznia 2019 o 15:01

    Autor pyta: `` Jeśli powstrzymamy się od postawienia nonszalanckiej diagnozy, czy nie byłoby rozsądnie rozważyć zrobienie tego samego również dla nieprofesjonalistów? '' W odpowiedzi pytam: `` Gdzie u licha autor tego artykułu lub jakikolwiek inny specjalista psycholog to ma znaczenie, myślisz, że ci wszyscy nieprofesjonaliści kręcący się wokół tych wszystkich etykiet się ich uczą?

    Wystarczy szybko wyszukać w Google Narcissist, a na długiej liście wyników pojawią się artykuły opublikowane przez profesję psychologa, uczące laika, jak znaleźć i postawić fotelową diagnozę narcyza w każdej sytuacji, a zwłaszcza wśród naszych rodziców. Jeśli nie można tego nazwać beztroskim podsycaniem epidemii etykietowania, to nie wiem, co to jest…